TaniaKsiążka.co.uk

Polskie książki w UK

PRZERWA URLOPOWA
Informujemy, że w związku z przerwą urlopową do dnia 17.08.2018 została wyłączona możliwość dokonywania zakupów.

Zapraszamy od 18 sierpnia 2018

£9.30


Dodatkowe informacje:
Autor: Katarzyna Włodyka De Simone
Stron: 380
Format: 14.5x20.5 cm
ISBN: 978-83-7866-027-9
EAN: 9788378660279
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: AUSTERIA
Oprawa: oprawa broszurowa
Gatunek: ESEJE, PUBLICYSTYKA LITERACKA


Zadaj pytanie o produkt

Teatr ciszy i inne włoskie pejzaże podróżne

Katarzyna Włodyka De Simone


Literackie eseje poświęcone kulturze, historii i sztuce - a szerzej: pięknu - dawnej i współczesnej Italii oraz tworzącym je postaciom, sławnym i popularnym, ale także mniej znanym czy wręcz zapomnianym. Na kartach książki spotkamy więc Giacoma Pucciniego, Carla Collodiego (autora Pinokia) i Igora Mitoraja, poznamy włoskie losy polskich arystokratów i artystów, a przede wszystkim odetchniemy atmosferą miast i krajobrazów Toskanii i Sycylii, które szczególnie ukochała autorka. "Nie planowałam zamieszkania we Włoszech - pisze autorka. - Wydawało się, że po wyjeździe z Krakowa moje życie potoczy się dalej w środkowoeuropejskich szarościach, los zrządził jednak inaczej i znalazłam się na promie do Palermo, by niebawem znów pakować bagaże, tym razem do Toskanii. Nie było zatem Południa w moich planach na przyszłość, ale odkąd pamiętam, błękitne niebo w pewne wiosenne i jesienne dni, gdy jaskrawe, wymyte światło podkreśla kontury i barwy, sugerując jakieś ukryte w nich treści, zawsze poruszało we mnie czułe struny. [...] Zanim znalazłam się we Włoszech, odwiedziłam parę innych krajów i stamtąd też zachowałam migawki blasku i nieba. Białej od słońca alei Wersalu w szpalerze płonących cytrynowo liści. Kolorowych sukienek i białych koszul na niedzielnym koncercie w badeńskim parku [...]. Kamieniczek z piernika odbijających się w błękitnych kanałach Gandawy, ciemnego lazuru nieba, jak woda ze snów o wakacjach, nad terakotowym morzem brugijskich dachów i amarantowych latawców na białej plaży w Ostendzie... Później pomyślałam, że światło i barwy, na które polowałam, były może marzeniem Północy o idealnym Południu".